nie wiem jakim cudem znalazłam dzisiaj czas na zwykłe funkcjonowanie. ale nie narzekam. jest dobrze? wręcz znakomicie. ale troszkę dziwnie, zabawnie.
co ja gadam?
hahahahahahahha okej m. weź morde ogarnij i streszczaj się, bo musisz się wykąpać, wyprostować włosy, przećwiczyć fale, rozciągnąć się do szpagatu, wybrać ciuchy na jutro...
poznałam zajebiste osoby. cieszę się. wróciłam do niektórych osób. jeszcze lepiej!
dostałam żelki z anglii <3 jestem w siódmym niebie. skaczę, kwiczę, jaram się, wyrywam sobie włosy, jestem w pełni usatysfakcjonowana swoim dotychczasowym życiem.
oh, znalazłam nawet w ciągu dnia czas żeby być w kościele, zobaczyć pana przystojniaka, pomarzyć o przyszłości, pomóc mamuś w kuchni, obejrzeć z rodzicami kilka filmów... właściwie? dzień znakomity. jutro będzie gorzej. ZNOWU BĘDZIE MNIE WSZYSTKO NAPIERDALAĆ.
ale skupmy się na teraźniejszości. jebać przeszłość. jebać przyszłość? niiee, nieee, bo przyszłość będzie piękna, momentami. nie zawsze, ale czasem będzie fajnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz