z racji, że ostatnimi czasy (czyt. od początku wakacji praktycznie, lol everyone's judging me) stałam się profesjonalnym no lifem siedzącym all day all night na komputerze, a dokładniej na przeuroczych stronach internetowych w stylu tumblr, twitter, facebook and all this shit nie mam teraz nawet o czym pisać BO MOJE UCZUCIA ZASTĄPIŁY TERAZ CHYBA JUŻ JAKIEŚ JEBANE PROCESORY CZY KURWA WHATEVER
ale.. ALE! dam dam daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam!
są nawet jakieś sprawy, niekoniecznie wszystkie wiążące się z moim internetowym żywotem! A WIĘC!
1. zakochałam się nieodwracalnie. miłość 4eve na zawsze razem i wgl ale też troszkę dramatyzmu, bo nie dał nam los bycie razem i happy end i wgl bla bla bla nobody cares CHCECIE ZNAĆ IMIĘ?
...................
PERKUSJA!
tak.. tak... dobrze słyszycie! tak więc, moją głęboko skrywaną, największą miłością okazała się być PRZECUDNA, DŹWIĘCZNA (lol wtf), ŚLICZNIUTKA PERKUSJA!
Jednakowoż, miałam szczęście pograć sobie na tym wspaniałym instrumencie tylko godzinę, może półtorej, kiedy to razem z siostrunią, braciszkiem i tatusiem pojechaliśmy na budowę jakiegoś ziomka (lol nie pamiętam jego imię, a POWINNAM *później wytłumaczę*)
tak czy inaczej
nie umiem się skoncentrować
ahh
nudne to się robi
perkusja elektryczna, czarna, jakieś 20 pałeczek do wyboru, i MILIONY płyt od koloru do wyboru jeśli chciałabym spróbować grać z podkładem.
ostatecznie wybrałam sobie nutę Highway To Hell i inne kawałki AC/DC A KOLEŚ MIAŁ NAWET (to była perkusja właściciela budowy, bo dom w środku był już gotowy, A KOLEŚ PRACUJE W NORWEGII! CZAD! a normalnie mieszka w Poznaniu, ale sobie nad jeziorkiem kupił dom letniskowy i z nudów kupił również sobie tę oto perkusję. TEŻ CHCĘ BYĆ KURWA BOGATA!) PŁYTY METALLICI, THE ROLLING STONES, GUNS'N'ROSES, i inne tego typu zespoły. NAWET KURWA OSOBNĄ PŁYTĘ Z PODKŁADEM SAMEGO SLASHA! NO JAPIERDOLE! dooobraaa, ale już POMIJAJĄC TO
zagrałam sobie do piosenek AC/DC, zakochałam się w tej oto perkusji bla bla bla
a, i dziwne jest to, że nie pamiętam imienia kolesia, bo powiedział mi jakieś trzy razy, że dla mnie weźmie rozwód z żoną (nie był wcale brzydki, lol, jakieś 27 lat) bo jestem ładna i znam się na muzyce i fajnie grałam na perkusji LOL
2. spodobał mi się koleś wyglądający jak mój największy wróg WHATEVER
3. jestem taka znudzona, że kurwa nie wiem
4. w dupie mam to, czy ktoś mnie nienawidzi, czy kogoś obraziłam, czy ktoś mnie obraził.. JEBAĆ TO WSZYSTKO. przez 2tyg nie gadałam nawet z najlepszą przyjaciółką, bo nawet za nią nie zatęskniłam zbytnio lol wtf
5. wciąż próbuję schudnąć, nie jeść, whatever. nawet mi się to raz udało,. przez 3 dni nic nie jadałam, a potem przyjechała ciotka jak byłam nad jeziorem z rodzinką, było dużo amu amu i się w końcu złamałam
6. wciąż obiecuję sobie, że następnego dnia zacznę ćwiczyć.
to chyba na tyle.
dobranoc, fuck you alll
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz