czwartek, 22 grudnia 2011

005.

plecy mnie strasznie bolą, przez co szczerze mówiąc tracę jakąkolwiek energie, czy coś.


JESTEM DZIŚ NAJSZCZĘŚLIWSZYM CZŁOWIEKIEM NA ŚWIECIE.
My Worlds: The Collection
tyle mi wystarczy. wystarczy, że to cudo spoczywa w moich dłoniach.
uzależniłam się? tak. żałuję tego? nie!

nigdy nie będę żałować tej choroby. jest najlepszym co mnie w życiu spotkało. i niech kurwa ktoś spróbuje pomyśleć inaczej, bitch gonna die.

Nie mogę go dotknąć. Nie mogę go poczuć. Nie mogę mu powiedzieć jak cholernie jest dla mnie ważny. Ale mam te głupie nadzieje. A nadzieja umiera ostatnia. Spotkam tego sukinsyna, POZNAM GO! Pogadam z nim! I powiem mu prosto w oczy, że jest najcudowniejsza osobą na świecie, i że go do jasnej cholery ubóstwiam. Jestem zdolna do wszystkiego jeżeli chodzi o naszą wspólną, choćby kilkusekundową przyszłość.


nie ma braci w domu. znów jest tak jak przed świętami. beztrosko. lepiej?
nie mam serca. miałam w ogóle kiedyś? czy może mam? ale wątpię.
czy może po prostu go nie używam? może naprawdę już nie ma w nim miejsca?
może naprawdę całe oddałam Im? Jemu? czy oni wytrzymają próbę czasu?
damy radę. kocham go? kocham. kłamałam? nie. zawsze wiedziałam jak jest.
jednak kłamałam. opłaciło mi się? nie. czy obchodzi mnie to? trochę.
znowu kłamię? nie wiem. naprawdę? tak naprawdę. wiesz! ale nie wszystko..
nie pierdol. wiesz wszystko! ale to się zmieniło! co się zmieniło?
moje uczucia. naprawdę? niezbyt. więc jak? no trochę. jesteś tego pewna?

NIE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz