poniedziałek, 31 grudnia 2012

071.

tak więc. miło.










na 27 minut nowy rok
JAKŻE, KURWA, SUPER.
zwłaszcza, że jestem SAMA całkiem SAMA w domu. nawet moi rodzice poszli do znajomych. w sumie to jest minuta, dosłownie minuta drogi od mojego domu, ale za chiny nie mam zamiaru tam iść. starzy ludzie gadający o nudnych rzeczach. chyba, że siedziała bym z ich dziećmi, które są małe i nie lubię takich i nie mam zamiaru tego nawet rozważać.
wypiłam tyle soku wiśniowo jabłkowego, że zaraz zwymiotuję.
nawet na twitterze nikt nie siedzi. nikt nie chce ze mną gadać. oh well.
każdy. nawet największa ciota ma towarzystwo w ten wieczór.
chociażby inną ciote. ALE KURWA ZAWSZE COŚ

a ja.
jezu.
wmawiam sobie, że to zwykły wieczór
zwykły poniedziałek
nic nowego
ale
to
kurwa
i
tak
nie
działa




jestem załamana. dosłownie mam przeczucie, że za chwilę się rozpłaczę.
ughhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh m. get your shit together

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz